zapiski na styku obserwacji i prowokacji, cynizmu i liryzmu, blagi i powagi
Wpis
moja lista świątecznych przebojów okazała się takim hitem, że dzwonią do mnie ze wszystkich stacji radiowych, żebym podrzuciła jeszcze kilka propozycji. to tym razem zagramy troszkę mniej "klasycznie". mam nadzieję, że fani britney spears mnie nie zaszlachtują...
podczas driving home for christmas, gdy droga długa, oczka się zamykają i stoimy którąś godzinę w korku, koniecznie coś na pobudkę od the darkness:
i młodziutki elton john:
a teraz kurtis blow i "christmas rappin'":