na styku

zapiski na styku obserwacji i prowokacji, cynizmu i liryzmu, blagi i powagi

Wpis

czwartek, 15 listopada 2007

klątwa z sufitu

wracam z pracy, dochodzi 18, a zegarek w wieży hi-fi wskazuje cztery zera.

ja: nie było prądu?

mama: tata naprawiał żyrandol w salonie.

ja: i co?

mama: jest prąd.

 

kiedyś już tata naprawiał ten żyrandol. i potem nie było prądu. w całym bloku. tak więc są wyraźne postępy!

 

(fotka znaleziona w sieci. bardzo przypomina kolejny żyrandol w moim domu, konkretnie w sypialni rodziców. ten tata naprawia już od jakichś dwóch lat...)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
tiferet
Czas publikacji:
czwartek, 15 listopada 2007 20:48

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość evita napisał(a) z bemowo.spray.net.pl komentarz datowany na 2007/11/16 22:45:07:

    :)! Tak bywa, jak się Tatowie chcą popisać. Ale widzisz, człowiek się uczy całe życie!

Dodaj komentarz